Ten przyjazny pies ratuje kociaka przed deszczem i zabiera go do domu, jakby był jego przyjacielem

Dogadać się jak pies z kotem – prawdopodobnie znasz to wyrażenie, prawda? W rzeczywistości jest ono używane od XVII wieku do opisania dwóch osób, które nie mogą się dogadać i zawsze się kłócą, ale odnosi się również do gatunków psów i kotów, które generalnie nie dogadują się ze sobą dobrze.

Ta historia udowadnia jednak, że czasami koty i psy mogą być bardzo dobrymi przyjaciółmi, nawet jeśli nie wychowywały się razem. W tej prawdziwej historii Hazel, mieszanka chihuahua i pudla mieszkająca w Abilene w Teksasie, uratowała życie małego kociaka.

1. W dniu, w którym wydarzyła się ta prawdziwa historia, na zewnątrz padał deszcz, a właściciele małego psa wyprowadzili Hazela do ogrodu, aby sobie ulżył.

O dziwo, nie wrócił od razu do domu, ale kiedy to zrobił, patrzył w stronę garażu, a gdy się do niego zbliżył, zaczął szczekać.
Hazel nie zachowywał się tak bez powodu, a powodem, dla którego szczekał, było to, że zauważył kociaka chowającego się w garażu, aby uciec przed deszczem i zimnem.
To właśnie jego miauczenie zwróciło uwagę psa i wbrew temu, czego można było się spodziewać, zabrał go do domu.

2. Z każdym krokiem odwracał się, by upewnić się, że kociak za nim podąża.

3. Po powrocie do domu mały kotek nie mógł wspiąć się na stopień prowadzący do wejścia, ponieważ był dla niego za wysoki.

Bohater dnia, pies o imieniu Hazel, chwycił małą kotkę i wciągnął ją do środka.
Oboje przemoczeni, musieli się rozgrzać i właśnie w łóżku Hazel zrobili to i poszli spać.

4. Ponieważ Hazel zaprzyjaźniła się już z kociakiem, właściciele psa nie wiedzieli, co z nim zrobić, ale nie było mowy o porzuceniu biednego zwierzęcia.

Po długim namyśle i rozważeniu wszystkich za i przeciw, podjęli decyzję. Sheeba, bo tak nazwano kota, został adoptowany przez siostrę Moniki i mieszka teraz ze swoją nową rodziną.

Scroll to Top