Mama poszła z córką na zakupy. Po powrocie do auta znalazły za wycieraczką druzgocącą wiadomość

To były zwyczajne zakupy w centrum handlowym. Justine van den Borne z Melbourne w Australii wjechała na parking i zaparkowała na jednym z wolnych miejsc dla niepełnosprawnych. Następnie razem z córką weszły do sklepu na zakupy.

Po powrocie Justine zauważyła, że na przedniej szybie pod wycieraczką znajduje się odręcznie zapisana kartka. Wyjęła liścik, przeczytała i zrobiło jej się nieprzyjemnie…

„Zapomniałaś swojego wózka dla niepełnosprawnych???”

Justine patrzyła na kartę i przeczytała ją wiele razy. Myślicie pewnie, że zajęła miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych bez powodu?

Tak jednak nie było. Justine od 6 lat zmaga się ze stwardnieniem rozsianym. Walczy każdego dnia, by jak najdłużej zachować sprawność i w miarę normalnie funkcjonować. Bywają dni, kiedy czuje się na siłach poruszać samodzielnie.

Jak właśnie tego dnia!

„Do osoby, która zostawiła ten liścik na przedniej szybie mojego samochodu w ubiegłym tygodniu pod Centrum Handlowym Mitcham.”

„Miałam 35 lat, gdy zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Choroba stopniowo zaczyna paraliżować całe moje ciało. Jest coraz gorzej. Moje życie bardzo się zmieniło i zwolniło tempo. Moje dzieci miały już do czynienia z rzeczami, z jakimi nie powinny. Cała nasz przyszłość zmieniła się na zawsze…

W dniu, w którym mnie widziałeś, miałam jeden z lepszych momentów od dawna… Chciałam spędzić z córką miły dzień.
Serdecznie dziękuję, że to zepsułeś!”

„Przez Ciebie poczułam się tak jak wtedy, gdy ludzie gapią się na moją niepełnosprawność, gdy nie mogę zrobić sama kroku… Dość mam ludzi, którzy tak jak Ty osądzają mnie o nadużywanie czegoś co mi się należy wtedy, gdy akurat lepiej się poczuję.
Zapamiętaj raz na zawsze, że niepełnosprawność nie musi oznaczać, że ktoś musi poruszać się na wózku inwalidzkim. Na szczęście dla Ciebie za jakiś czas wózek będzie dla mnie jedyną opcją.

(…)Zanim znów będziesz chciał zepsuć komuś dzień, pamiętaj – nie wiesz wszystkiego i tylko dlatego, że czegoś nie widać, nie znaczy, że tego nie ma, że osoba, która idzie, może walczyć o możliwość postawienia każdego następnego kroku!”
Niepełnosprawność ma niestety wiele oblicz. Nie wyciągajmy pochopnych wniosków, bo nie wiemy z jaką chorobą, ktoś może toczyć codzienną walkę…

Scroll to Top