Każdego dnia obok jego warsztatu przechodziła kobieta. Mechanik widział, że była bardzo smutna. Długo się ociągał, aż pewnego dnia nie czekał i poszedł do niej. Chciał jej pomóc. Co się stało?

Tak było dzień po dniu. Mechanik spędzał czas w swoim warsztacie, z którego mógł obserwować, co dzieje się na ulicy. W miarę upływu czasu zauważył, że wciąż chodzi po niej ta sama kobieta. Jeśli było w niej coś interesującego, to z pewnością fakt, że wyglądała na bardzo rozczarowaną i smutną. Mechanik początkowo nie zwracał na nią uwagi. Dopiero później zdał sobie sprawę, że z kobietą jest coś nie tak. Zaczął się więc wahać, czy powinien do niej podejść i zapytać, czy coś jej dolega i czy czegoś nie potrzebuje. I jak to się skończyło?

Pewnego dnia postanowił do niej pojechać

To był dzień jak wszystkie poprzednie. Wyjrzał ze swojego warsztatu i znów zobaczył tę samą smutną kobietę. Nie mógł nie zauważyć, że ta kobieta płakała. Postanowił więc pójść do niej i zapytać, co jest nie tak i co ją trapi. Powodem, dla którego tak długo zwlekał, był głównie wstyd. Jednocześnie nie wydawał się zbyt empatyczną osobą, która rozwiązywałaby problemy innych ludzi, więc nie wiedział, czy warto. W końcu jednak podjął decyzję i udał się na spotkanie z kobietą, o której mowa.

To, czego dowiedział się od kobiety, bardzo go zaskoczyło

Poszedł do wspomnianej kobiety i zaczął z nią rozmawiać. Ponieważ widział ją codziennie, naturalnie chciał z nią porozmawiać. Było oczywiste, że nie była idealna, jeśli chodzi o jej stan psychiczny. Mimo to była w stanie rozmawiać o wszystkim, co dotyczyło jej życia. Codziennie przechodziła obok warsztatu, ponieważ musi dojeżdżać do szkoły oddalonej o 1,5 kilometra, gdzie pracuje jako woźna. Chodzi tam, aby mieć pieniądze, które następnie daje swoim dwóm wnukom, ponieważ ona i jej synowa mają kłopoty finansowe, które muszą zminimalizować.

Mówiła również o swoich dzieciach i ich służbie wojskowej

Kobieta kontynuowała. O swoim synu, który był żołnierzem. Był na misji i miał problemy z powrotem do normalnego życia po powrocie. Cierpiał na zespół stresu pourazowego, a pomoc nie była wystarczająca. Wszystko skończyło się tym, że popełnił samobójstwo. Jego żona, synowa jego żony, została sama z dwójką dzieci. A ponieważ ma niewiele pieniędzy, to ona musi walczyć o normalne funkcjonowanie dzieci i rodziny.

Mechanik zareagował w zupełnie nieoczekiwany sposób

Z pewnością nie spodziewał się tego, co musiała zrobić ta kobieta i dlaczego to zrobiła. Mechanik był zszokowany tą historią i starał się pocieszyć kobietę i zmotywować ją, że na pewno wyzdrowieje. Kobieta czuła się jednak samotna, bardzo zmęczona i mówiła, że jest w beznadziejnej sytuacji. Mechanik nie poprzestał jednak na słowach. Aby udowodnić, że rzeczywiście wyzdrowieje, zaoferował kobiecie interesujący prezent. I to związany z jego zawodem. Podarował kobiecie samochód, który pozwoli jej jeździć do i z pracy. Nie będzie tak zmęczona życiem, a także będzie mogła zostać w domu znacznie dłużej, co doprowadzi do tego, że będzie mogła pomagać w domu i bawić się z wnukami.

Mechanik również miał ciężkie życie. On również opowiedział swoją historię

Na koniec otworzył się sam mechanik. Powiedział, że sam nie miał łatwego życia. W końcu poparł to informacją, że w młodości nie był zbyt dobry i popełnił kilka przestępstw, przez co trafił do więzienia. Po wyjściu na wolność był nawet bezdomny, bo nie miał dokąd pójść. Nie poddał się i próbował wrócić do normalnego życia. I udało mu się. Dlatego pomógł tej kobiecie. Nie tylko chce pokazać, że może to zrobić, ale możemy również mówić o tym, że chce spłacić swój dług wobec społeczeństwa i chce pomóc tym, którzy są obecnie w mniej niż idealnej sytuacji.

Scroll to Top